Czy potrzebujesz antywirusa dla Androida?

Zainfekowany AndroidTelefon komórkowy już dawno przestał być tylko telefonem. Coraz częściej w kieszeni nosimy smartphona, którego możliwości są porównywalne do komputera osobistego. System operacyjny pozwala na uruchamianie niezliczonych aplikacji zwiększających jego funkcjonalność. Jednak nie zawsze jest ona pożądana.

O wirusach na urządzenia mobilne nie słyszymy za często. Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia. Jakkolwiek złośliwego oprogramowania dla smartphonów nie ma dużo, to skutki zainfekowania nim mogą być dość kosztowne. Programiści mają przecież łatwy dostęp do funkcji telefonicznych i internetowych. Wykorzystanie ich pozwala na szybkie i łatwe uzyskanie korzyści z zainfekowania cudzego urządzenia, np. poprzez wysyłanie SMSów Premium.

Sklepy z aplikacjami stanowią pewną ochronę przed tego typu programami. Pod warunkiem jednak, że programy przechodzą przez proces weryfikacji. Jest ona stosowana zarówno przez Apple, jak i Microsoft. Google zdecydowało się na całkowitą otwartość. Skutkiem tego, każdy może zamieścić swoją aplikację, jeśli spełnia ona podstawowe wytyczne. Nie ma więc bariery przeciw złośliwemu oprogramowaniu i pojawiło się już kilka przykładów takich programów.

Rok temu ukazała się aplikacja podszywająca się pod klienta banku. Przesyłała ona autorowi loginy i hasła nieświadomych klientów.  Miliony osób ściągnęły program Jackeey Wallpaper, który oprócz dodania kilku tapet, wysyła informacje o numerach telefonu i subskrypcjach do kogoś z Chin. Kaspersky Lab znalazł też wirusa, który rozsyła wiadomości SMS Premium, windując rachunki telefoniczne nieświadomych niczego użytkowników.

Kiedy pojawia się zagrożenie, pojawia się też strach przed nim. Mimo, że liczba złośliwego oprogramowania jest niewielka, już teraz wiele firm robiących programy antywirusowe przedstawiło swoje produkty w wersjach dla urządzeń mobilnych. Często są one dostępne za darmo, z opcją wyświetlania reklam, aby każdy mógł ochronić swój telefon.

Niestety samo istnienie programów antywirusowych nie rozwiązuje problemu. Trzeba mieć też na uwadze ich skuteczność, którą obecnie trudno jest sprawdzić. Ilość potencjalnych zagrożeń z którym musi radzić sobie takie oprogramowanie jest ogromna. Nie ma natomiast testów, którymi można to sprawdzić. Na próżno szukać badań, czy porównań efektywności podobnych do AV-Comparatives.

Wspomniana wcześniej otwartość Android Market zwiększa także nieufność do antywirusów. Każdy może przecież zamieścić złośliwy program, który będzie udawał antywirusa. Jest to stosowany od dawna sposób infekcji komputerów stacjonarnych. Niczego nie podejrzewający użytkownicy instalują takie programy wierząc, że działają dla dobra swojego komputera, a naprawdę szkodzą sobie wprowadzając wirusa. Android również jest podatny na podobne ataki.

Jak sobie radzić, jeśli oprogramowanie antywirusowe nie zapewnia wymaganego bezpieczeństwa? Należy samemu kontrolować do jakich funkcji systemu mają dostęp poszczególne programy. Jeśli odtwarzacz muzyki ma zezwolenie na dostęp do funkcji telefonicznych i może np. wysyłać SMSy, to wygląda to podejrzanie. Oczywiście taka ochrona także nie jest wystarczająca.

Nie ma stuprocentowych sposobów na uniknięcie wszystkich zagrożeń. Można zminimalizować ryzyko stosując sprawdzone programy od znanych producentów i nie ufać wszystkim dostępnym aplikacjom.

Rynek smartphonów jest jeszcze stosunkowo młody i nie ma w nim jeszcze aż tylu zagrożeń. Jest to jednak łakomy kąsek dla twórców złośliwego oprogramowania. Pojawienie się go w większej ilości jest tylko kwestią czasu. Miejmy nadzieję, że programy do ochrony urządzeń także się rozwiną. Zawsze trzeba jednak pamiętać, że urządzenia mobilne nie są odporne na zagrożenia ze strony złośliwego oprogramowania. Wiedza o sposobach jego unikania i stosowanie ich może nas kiedyś uchronić od utraty danych, czy pieniędzy z portfela.


1 komentarz

  1. Sainti Grudzień 30, 2010 10:32 pm 

    No i wykrakałem. Właśnie odkryto nowego wirusa dla Androida. Geinimi to torjan, który gromadzi dane o telefonie oraz użytkowniku i przesyła je do autora. Poza tym jest zdolny do ściągania plików i próby instalacji i usunięcia oprogramowania. Nie są jeszcze znane wszystkie możliwości Genimi, ale te już poznane czynią z niego groźną broń w rękach hakera.

Komentowanie jest wyłączone