Honeycomb i Market w przeglądarce

honeycomb_screen_01Kilka godzin temu zakończyła się konferencja Google poświęcona nowej wersji Androida przeznaczonej na tablety oraz nowościach w Android Market. Co zostało zaprezentowane? Jakie zmiany będziemy mogli zobaczyć na urządzeniach z Androidem w najbliższym czasie? Co Google przygotowało dla deweloperów, a co dla zwykłych użytkowników?

Honeycomb

Poglądowy film pokazany przez Google jakiś czas temu pokazuje większość nowości. Na prezentacji przedstawiono to trochę bardziej technicznie. Jak już wiadomo, zrezygnowano z wymaganych przycisków sprzętowych. Zamiast tego mamy je na dole ekranu. Do tych, które są już znane, dodano przycisk do przełączania się między oknami. Przy podglądzie mamy widok na aktualny stan aplikacji.

Homescreen ma być także platformą dla programistów. Widgety mogą wykorzystywać kolekcje danych i przełączać się między nimi. Wszelkie przerzucanie elementów jest płynne i dzięki multitouch możliwe w wielu widgetach jednocześnie. Ekran główny sprawia według mnie bardzo pozytywne wrażenie.

Zaprezentowano nowy system powiadomień. Ekran w tabletach jest dużo większy niż w smartphonach, więc możliwe było stworzenie znacznie bogatszych notyfikacji. Pojawiają się one w prawym, dolnym rogu i oprócz tekstu mogą też zawierać zdjęcie osoby, czy okładkę albumu. Część z tych notyfikacji jest także interaktywna. Można z ich poziomu sterować odtwarzaczem muzyki, podświetleniem, czy interfejsami bezprzewodowymi.

Oczywiście Honeycomb na tabletach będzie umożliwiał uruchomienie wszystkich dostępnych programów dla Androida stworzonych z myślą o smartphonach. Aby tego dowieść, pokazano grę Fruit Ninja, która nie została w żaden sposób zmodyfikowana. Muszę przyznać, że na tablecie wyglądała świetnie.

honeycomb-email-gmailNastępnie przyszła kolej na Gmail jako przykład programu zbudowanego w oparciu o „fragmenty aplikacji”. Fragmenty są to elementy interfejsu użytkownika, które mogą być dynamicznie przełączane między sobą. Dla przykładu w kliencie poczty mamy listę z etykietami i z e-mailami. Po kliknięciu na maila, panel z etykietami znika, a pojawia się panel z wątkiem danej korespondencji. Fragmenty mają być wykorzystywane przy tworzeniu różnych interfejsów w zależności od orientacji ekranu, a także przenoszeniu aplikacji na smartphony (oraz w drugą stronę). Przy okazji wspomniano także o górnym pasku (Application Bar), który także jest rodzajem fragmentu i zawiera opcje „globalne”, dla całej aplikacji, ale jego zawartość może być różna w zależności od zaznaczonych obiektów.

Google chwali się także, że dużo pracowało nad wydajnością systemu. Pojawiło się sprzętowe wsparcie dla grafiki 2D, które programiści mogą włączyć dopisując tylko jedną linijką kodu. Do grafiki trójwymiarowej stworzono nowy framework – RenderScript, dzięki któremu wszelkie przejścia i animacje w systemie są płynne i efektowne, np. przełączanie się między elementami interfejsu, przerzucanie okładek płyt, czy stron w książce.

Trochę zmian zaszło w multimediach. Oprócz nowych odtwarzaczy, zaprezentowano też aplikację do obsługi kamery i rozmów wideo. W tych ostatnich podobno zastosowano jakąś metodę stabilizacji obrazu. Szczegółów oczywiście nie podano i trudno było dostrzec jej działanie przy rozmowie testowej. Wszystko wyjdzie w praniu.

Oczywiście nie zabrakło prezentacji kilku programów. Ze swojej strony Google przypomniało o swoich mapach z widokiem 3D i niedawno powstałym Google Body, które także jest trójwymiarową mapą… ludzkiego ciała.

Możliwości grafiki 3D miały zaprezentować dwie gry: Monster Madness i Great Battles. Pierwszy tytuł miał zostać przeniesiony z PS3, ale według mnie wygląda dość przeciętnie. Jest to gra typu shot&slash z trybem kooperacji w której niszczymy hordy różnych stworów. Druga gra została opisana jako „edukacyjna” strategia, w której prowadzimy średniowieczne bitwy. Tu widać, że sprzęt jest wykorzystywany dość intensywnie. Grafika jest całkiem niezła, a samych jednostek jest trochę. Trochę taki Total War w mniejszej skali.

Swoją aplikacje pokazało też CNN. Połowa tej aplikacji to newsy podzielone na kategorie i estetycznie przedstawionych wraz ze zdjęciami oraz był też pokaz wideo na żywo. Po WiFi jakość była całkiem niezła i spokojnie można to oglądać. Drugą połowę programu stanowi CNN iReport. Oprócz przeglądania raportów dodanych przez innych użytkowników, można też dołączyć swój. Zrób zdjęcie lub nakręć film, dopisz opis i wyślij do CNN. Może zostaniesz sławny? Prezentacja CNN zakończyła część poświęconą tabletom.

Android Market

android marketZmian w Markecie nie ma dużo, ale z pewnością są one znaczące, zarówno z punktu widzenia użytkownika, jak i dewelopera. Największą nowością jest Android Market Web Store, czyli dostęp z dowolnej przeglądarki internetowej. Na stronie market.android.com można przeglądać, wyszukiwać, kupować i dzielić się informacjami o programach. Po zalogowaniu się do naszego konta, możemy jednym kliknięciem zainstalować darmową aplikację. Zakup programu wymaga jednego kliknięcia więcej. Po zakupie programu jest „automagicznie” (naprawdę użyto takiego słowa) instalowany na telefonie i po chwili jest gotowy do użycia. Jest też możliwość zarządzania zainstalowanymi aplikacjami.

Internetowa wersja Marketu oznacza też, że dzielenie się informacjami o aplikacjach jest dużo łatwiejsze. Do tej pory trzeba najwygodniejszym rozwiązaniem było pokazanie odpowiedniego kodu QRCode do zeskanowania kamerą. Teraz wystarczy wysłać link. Jeśli zostanie otworzony na telefonie, automatycznie otwarty zostanie klient Marketu na stronie danego produktu.

Dla programistów dodano możliwość dostosowywania cen w zależności od waluty. Jeśli ktoś nie jest zadowolony z automatycznego przeliczania cen, będzie mógł to zrobić samodzielnie. Na początku ma być wsparcie dla kilku głównych walut, a kolejne będą dodawane później.

Znacznie ważniejszą informacją jest umożliwienie zakupów w aplikacjach. Deweloperzy będą mogli sprzedawać dodatkowe poziomy, bonusy, czy inne dodatki wewnątrz programu. Odpowiednie SDK powinno być wkrótce udostępnione, a aplikacje, które je wykorzystują pojawią się wiosną. Dodanie takiego systemu płatności ma być dość proste. Przedstawiono Disney Tap Tap Revolution z możliwością zakupu dodatkowych piosenek (poziomów). Programiści dostali SDK raptem 5 dni wcześniej i bez problemu udało im się zintegrować system płatności z tworzonym wcześniej produktem.

Podsumowanie

Honeycomb zapowiada się na solidny system. Wielkich rewolucji nie ma, ale poprawiono dotychczasowe rozwiązania. Jeśli pojawi się więcej aplikacji na tablety, Google będzie mocnym konkurentem Apple na tym rynku. Nie wiadomo jednak, co z Androidem na smartfony. Można przypuszczać, że główne założenia będą podobne. Znikną fizyczne przyciski, a interfejs zostanie trochę odświeżony.

Dostęp do Marketu przez przeglądarkę wydaje się strzałem w dziesiątkę. Co prawda krótko po premierze wystąpiły pierwsze problemy z logowaniem, ale po usunięciu błędów wieku dziecięcego na pewno to rozwiązanie zyska sporą popularność. Wygoda przeglądania i przeszukiwania Marketu na dużym ekranie jest znacznie większa, a dzielenie się linkami jest znacznie łatwiejsze niż kombinacje z kodami.

Deweloperzy dostali kolejne marchewki i możliwości. Nowy segment rynku wymaga nowych aplikacji, które wykorzystają większy ekran. Zakupy w aplikacjach to kolejne, potencjalne źródło dochodów. Google zrobiło w ostatnim czasie naprawdę dużo, żeby zadowolić programistów. Ciekawe, czy przełoży się to na ich zainteresowanie platformą, czy nadal będą narzekania nad opłacalnością programów dla Androida?


2 komentarze

  1. mobi Luty 3, 2011 10:03 am 

    Czas teraz na zakup tabletu 🙂
    Ciekawie i przystępnie o Honeycomb, dobre info Sainti

  2. mobi Luty 3, 2011 12:25 pm 

    A poniżej Honeycomb działający na Motorola Xoom i test gry

    i zabawa widgetami

Komentowanie jest wyłączone