Podsumowanie Mobile World Congress 2011

Targi Mobile World Congress w Barcelonie się skończyły, więc warto streścić ich zawartość. Niestety w porównaniu do ubiegłego roku były one znacznie mniej interesujące. Nowości były, ale wśród nich zabrakło czegoś zaskakującego i wybijającego się ponad przeciętność. Na taki, a nie inny odbiór wydarzeń w Hiszpanii miało zapewne wpływ to, co działo się przed nimi. W styczniu odbyły się targi CES w Las Vegas, a na kilka dni przed rozpoczęciem parę z ust wypuściły Nokia i HP.

Współpraca Nokii i Microsoftu jest jednym z najgorętszych newsów ostatnich dni i odbija się echem nie tylko w mediach zajmujących się technologią. Na MWC nie było dużo więcej konkretów niż na konferencji w Londynie. Pokazano wizualizacje pierwszego telefonu fińskiego producenta z Windows Phone 7. Nokia zapowiedziała jego premierę jeszcze w tym roku, ale prawdopodobnie nastąpi to dopiero po jesiennej aktualizacji systemu przez Microsoft.

Znacznie więcej do zaprezentowania miał Microsoft. Przedstawiono plan aktualizacji Windows Phone 7 i pokazano ich działanie. W pierwszej połowie marca ma być dostępny update z kopiuj-wklej i poprawioną wydajnością. Na wsparcie dla CDMA konsumenci w USA będą musieli poczekać do drugiej połowy roku. Wtedy też WP7 otrzyma integrację z Twitterem, dokumenty Office’a w chmurze, dopieszczonego Internet Explorera i multitasking. Niestety nie podano konkretnych dat, a dotychczasowe tempo prac nie napawa zbytnim optymizmem. Zdecydowanie największe wrażenie zrobiła demonstracja możliwości integracji telefonu z WP7 i Xboksa z Kinect.

Podobnie jak Nokia, nowości już wcześniej zaprezentowało HP. Trzecia odsłona Palma Pre jest większa i szybsza od poprzednika. Ekran ma teraz 3,6 cala i rozdzielczość 800×480, a procesor to Snapdragon 1,4GHz. Dla wielbicieli mniejszych telefonów powstał Veer, który ma ekran o przekątnej 2,6 cala. WebOS będzie także obecny na tablecie. Dziesięciocalowy HP TouchPad będzie w sprzedaży dopiero w okolicach czerwca. Ciekawie wygląda współpraca telefonów z tabletem. Dzięki technologii Touch-to-share do przesyłania danych z telefonu wystarczy go położyć na tablecie.

Wielkiego zaskoczenia nie było też na prezentacji Sony Ericsson. Xperia Play została rozpracowana na długo przed premierą. Specyfikacja nie powala na kolana (4 cale, 1GHz, 400MB dostępnej pamięci RAM), ale perspektywa wygodnego grania jest dość kusząca. Na razie dostępna jest tylko jedna gra z PlayStation, ale docelowo w specjalnym sklepie ma być około 50 tytułów. Drugi z pokazanych smartfonów to Xperia Pro, będąca jakby pełnowymiarową wersją Xperii Mini Pro z ekranem 3,7 cala i procesorem 1GHz.

U Samsunga też były dwie większe nowości. Galaxy S2 to dwurdzeniowy procesor, 4,3 cala ekranu i niespełna 9mm grubości. Ma to być najcieńszy smartfon na świecie, a mimo to nie poskąpiono na baterii, gdyż ma ona 1650 mAh. Całość uzupełnia uaktualnione oprogramowanie i interfejs TouchWiz. Drugim nowym produktem jest większy, dziesięciocalowy Samsung Galaxy Tab.  Z Tegrą 2 i Androidem 3.0 trudno jest mu się jednak wyróżnić na tle innych tego typu urządzeń zaprezentowanych na CES. Oprócz tego na stoisku można było obejrzeć modele Wave 578, Fit, Gio, Ace oraz Mini, ale nie skoro Samsung się za bardzo nimi nie chwali, to nie ma sensu się rozpisywać.

Inną drogą w tworzeniu własnego tabletu poszło HTC. Flyer ma 7 cali i cały czas Androida 2.2. Postawiono raczej na interfejs Sense, który w tym przypadku może też współpracować ze specjalnym stylusem wykonanym we współpracy z N-Trig. Dzięki oprogramowaniu Scribe robienie notatek powinno być przyjemnością. Esteci też nie powinni narzekać, ponieważ obudowa została wykonana z jednego kawałka aluminium. HTC przygotowało też dwa telefony stworzone dla miłośników Facebooka. Salsa i ChaCha posiadają specjalny, niebieski przycisk z literą „f”, który podświetla się za każdym razem, gdy używając telefonu możemy podzielić się czymś z naszymi znajomymi. Dla normalnych użytkowników przygotowano odświeżone modele Desire S, Wildfire S i Incredible S bez żadnych rewelacji.

Najwięcej ciekawostek w ostatnim czasie zaprezentowało niewątpliwie LG. Firma nie poprzestała na dwurdzeniowym modelu 2x i świetnym ekranie w modelu Black. Teraz przyszła kolej na smartfona z 3D. LG Optimus 3D nie tylko posiada ekran 3D do którego nie trzeba specjalnych okularów, ale także pozwala nagrywać filmy w tej technologii i wyświetlać je na telewizorach z jej obsługą. Można debatować, czy pakowanie takiej technologii do smartfonu na coś się przyda, ale na pewno to jeden z najciekawszych bajerów zaprezentowanych na tegorocznych targach. Oprócz tego zgodnie z obecnymi trendami zaprezentowano też tablet – Optimus Pad, który także obsługuje technologię 3D.

To by było na tyle jeśli chodzi o Mobile World Congress 2011. Działo się dużo, interesujących rzeczy było mało. O wielu mniej znaczących nowościach nie wspomniałem, bo według mnie nie są tego warte. Zawsze możecie też coś dodać w komentarzach.