Wróżenie z fusów na temat przyszłości mobilnego rynku

Co minutę, na świecie aktywuje się 3 razy więcej smartfonów niż rodzi się dzieci. Właśnie te dzieci będą dorastać w erze powszechnego, bezprzewodowego dostępu do internetu. Bycie on-line stanie się dla nich oczywistością. Wizja może się wydawać futurystyczna, ale faktem jest, że rynek urządzeń mobilnych rozwijają się w bardzo szybkim tempie. Wszelkie próby jego prognozowania w dłuższym okresie czasu przypominają trochę wróżenie z fusów. Niektórzy analitycy podejmują jednak wyzwanie. Gartner, IDC i ABI Research przygotowały raporty z przewidywaniami na następne 5 lat. Jak będzie wyglądał mobilny rynek, kiedy dzisiejsze niemowlaki będą już przedszkolakami?

Numerem jeden zdecydowanie ma być Android. Prawie połowa rynku będzie należała do systemu Google. Gartner prognozuje 48.8%, IDC 45.4%, a ABI 45% udziału w rynku. Pozycja Androida będzie silna zarówno w segmencie najmocniejszych smartfonów, jak i tych ze średniej i niższej półki. Największą szansę na rozwój dadzą mu dopiero powstające rynki w krajach rozwijających się.

Co ciekawe, na drugim miejscu, według Gartnera i IDC, znajdzie się Windows Phone z 19,5% lub 20.9%. Wygląda na to, że szybki wzrost liczby aplikacji i partnerstwo z Nokią wystarczą, żeby wróżyć Microsoftowi dobrą przyszłość i wyprzedzenie Apple. Innego zdania są jednak analitycy z ABI, według których to nie wystarczy aby zdobyć znaczący udział w rynku i w Redmond będą musieli zadowolić się tylko 7%. Więcej miałby system Samsunga z 10% rynku. Bada nie została natomiast wyszczególniona przez pozostałe dwie firmy.

Apple ze swoim iPhonem zyska niewiele w stosunku do stanu obecnego. Szesnastoprocentowy udział ma podskoczyć o kilka procent do 17-19%. Jest to oparte na założeniu, że firma z Cupertino będzie raczej zainteresowana utrzymaniem swoich marży niż zmianą strategii cenowej i szukaniem nowych rynków.

Największym przegranym będzie Symbian. Można się tego spodziewać po decyzji Nokii o przejściu na platformę Microsoftu. Dziś system ten ma ciągle spory udział na światowym rynku, ale za pięć lat będzie to tylko ułamek procenta.

Spadek zaliczy również RIM. Co prawda nie będzie on duży, ale kilka procent ucieknie z dzisiejszych 16%. Jeżynki mają dużą rzeszę zwolenników, głównie wśród klientów biznesowych, ale nie będzie się ona zwiększać. Migracja z Blackberry OS na QNX pozwoli jednak na utrzymanie konkurencyjności.

Na ile wszystkie te przewidywania się sprawdzą? Trudno powiedzieć. Pięć lat temu nikt nie spodziewał się, że to Apple i Google będą dziś dominowały na mobilnym rynku. Premiera iPhone w czerwcu 2007 i Androida w październiku 2008 zmieniły zupełnie dotychczasowy układ sił. Obie firmy nie figurowały przecież wcześniej w podobnych analizach, jak te przedstawione powyżej, a dziś w nich prowadzą. Może w ciągu tych kilku lat znowu ktoś „znikąd” zrewolucjonizuje mobilny rynek? Co o tym sądzicie?

 

Źródła: Gartner, IDC, ABI Research. Grafika: Christian Ferrari

usoPreviewPopup
usoPreviewPopup
usoPreviewPopup
usoPreviewPopup
usoPreviewPopup
usoPreviewPopup
usoPreviewPopup
usoPreviewPopup
usoPreviewPopup
usoPreviewPopup
usoPreviewPopup
usoPreviewPopup
usoPreviewPopup